Translate

10 marca 2016

Rozważania przy stole... refleksje okołowielkanocne

mj | 18:49
Wielkanoc zbliża się wielkimi krokami.
Jak co roku o tej porze, zastanawiam się, jak zorganizować Święta tym razem.

Jak zwykle, moje rozważania krążą wokół menu, dekoracji świątecznych i - oczywiście - wystroju stołu. A... gdy tak rozmyślam sobie okołoświątecznie, wracam pamięcią do Świąt, które minęły. 

W moich wspomnieniach najpiękniejsze... są przaśne Święta z dzieciństwa spędzane na wsi, w domu mojej Babci.

Uwielbiałam ten swojski świąteczny klimat, tę mnogość jedzenia i łakoci przygotowywanych na Święta. I tę swobodną atmosferę. Na Wielkanoc zjeżdżała się cała - dość liczna - rodzina.
Jako dziecko, zawsze bardzo czekałam  na święcenie pokarmów, które odbywało się w naszym domu. Babcia przygotowywała duży stół z białym obrusem, na którym swoje święconki stawiali wszyscy sąsiedzi z okolicy. Dziadek przywoził księdza, a ten zbiorczo święcił koszyczki z całej wsi. Dla dzieci było to duże przeżycie, z wielką ciekawością oglądaliśmy ustrojone koszyczki i licytowaliśmy się, czyj jest najpiękniejszy. Teraz... już dawno zarzucono ten zwyczaj na "naszej" wsi, tak jak w mieście każdy nosi swoją święconkę do kościoła. A i dla dzisiejszych dzieci nie byłaby to chyba już taka atrakcja, jak kiedyś dla nas. Znam osobiście domy, gdzie mamy szykują w kuchni święconkę bez angażowania dzieci, które grają w tym czasie na tabletach.


Z dużym rozrzewnieniem wspominam Święta spędzane na wsi. Zazwyczaj była piękna wiosenna pogoda i po prostu byliśmy ze sobą przez kilka dni. Wszyscy gościli się, zajadali najlepsze na świecie potrawy, przygotowane według prostej wiejskiej kuchni, gadali, śmiali się i żartowali, dużo czasu spędzając na dworze. A lany poniedziałek... nie miał sobie równych, ku uciesze dzieci, woda lała się strumieniami i nikt się nie obrażał, gdy stał się ofiarą tradycji :) Niezapomniane chwile...


Taka beztroska radość życia, bez wybujałych ambicji, tysiąca problemow, które tak na prawdę nie są problemami, taka... zwyczajna radość bycia ze sobą, kiedy był czas dla dzieci, dla rozmów o wszystkim i o niczym, dla... bycia sobą. Na te kilka dni wszystko stawało się proste, lekkie i przyjemne, a gdy nawet ktoś z nas miał jakieś poważniejsze problemy... zawsze znalazł się czas, miejsce i osoba, z którą mógł o tym porozmawiać. Takie spotkania rodzinne pozwalały zdystansować się do trudów dnia codziennego. Nie było pięknej zastawy i wykwintnych potraw, często brakowało pieniędzy, każdy przyjeżdżał niewygodnym pekaesem... nie było dzisiejszych dóbr ułatwiających nam życiem, a jednak... ludzie byli jacyś szczęśliwsi.


Niestety, to czas bezpowrotnie miniony...  I to nie tylko w mojej rodzinie, w której wraz ze śmiercią Babci skończyła się dla nas pewna epoka. Mam wrażenie, że w ogóle polskie, przaśne, tradycyjne Święta powoli przechodzą do historii.
Nie znaczy to oczywiście, że przestaliśmy świętować. Dla osób wierzących nadal najważniejsze są wartości chrześcijańskie Święta Zmartwychwstania. Jednak wraz z rozwojem, jaki mamy w udziale... zmienił się sposób świętowania. Nasze współczesne Święta, nawet te wyprawiane na wsi, są już inne, przepełnione - nazwijmy to - "nowoczesnością". W większym lub mniejszym stopniu zdominował je "wielki świat" i... marketing.



Ciekawostka: 
Dawniej nie wolno było spożywać jajek w czasie Wielkiego Postu, 
dopiero w świąteczne śniadanie stawiano je na stołach.




Ciekawostka
Zając dopiero od XVII wieku łączony jest z pisankami, jest raczej świątecznym pupilem niż symbolem Wielkanocy



Z Wielkanocą związane są takie symbole jak kurczak, baranek, zajączek i jajo. Można je zobaczyć na świątecznych stołach w niezliczonej liczbie konfiguracji, skomponowane z baziami, gałązkami, piórkami ect. Sami wykonujemy dekoracje lub korzystamy z oferty handlowej, która jest bardzo bogata. Można znaleźć naprawdę piękne wysmakowane ozdoby w naszych sklepach. Jednak na rynku funkcjonuje również pewien rodzaj dekoracji, które są - nie przychodzi mi do głowy inne określenie - profanacją tych świętych symboli. Mam tu na myśli na przykład kiczowate jaskrawoniebieskie jajka ze styropianu ozdobione cekinami, różowe kurczaki, plastykowe gałązki forsycji, bogato dostępne głównie na bazarach. Masakra! Nie trawię tego po prostu !!

Oczywiście, to kwestia gustu... Ja preferuję subtelną delikatność.
Wielkanoc to lekkie i radosne święta, w związku z czym dekoracje powinny być takie same... świeże, dodające optymizmu i... wprowadzające w lekki, radosny nastrój.


Myślę o ozdobieniu mojego tegorocznego wielkanocnego stołu przy wykorzystaniu szarego papieru, tektury, naturalnego sznurka, kilku zielonych gałązek i może białych albo jasnoróżowych tulipanów... Prawdopodobnie zrobię coś własnoręcznie, fundując sobie chwile wielkanocnych refleksji.


Na moim stole...
obok dekoracji będzie żurek, babka wielkanocna, mazurek i mnóstwo jajek :) Na pewno zadbam o to, aby w tę nowoczesną obecnie formułę Wielkanocy wpleść świąteczne akcenty związane z polską tradycją obchodzenia tych Świąt, bo uważam, że za wszelką cenę powinniśmy pielęgnować pamieć o dawnych obyczajach,. Chociażby dla przeciwwagi... aby "cyberwartości" jednak nie zawładnęły naszym światem :)



____________
Foto: Wariacje wokół stołu..., CCOPublicDomin, 




8 komentarzy:

  1. Słuszne refleksje odnośnie świąt...zupełnie inaczej kiedyś wyglądały ,a najgorsze jest to, że praktycznie tego klimatu już nie da się odtworzyć:) Mimo wszystko trzeba przynajmniej próbować, smakami, spotkaniami i dekoracjami:) Twoje zapowiadają się ciekawie subtelnie i delikatnie tak jak lubię:)
    Pozdrawiam ciepło i serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje za odwiedziny :) właśnie ten klimat, który przecież tworzą ludzie :)

      Usuń
  2. Czas pędzi jak szalony, wszystko się zmienia, niestety wiele rzeczy nie na dobre :( Cudowne były te wspólne przygotowania do świąt , teraz taki pęd, na nic nie ma czasu. Ale ja mimo wszystko staram się jak najwięcej wciągać rodzinę do przygotowań. Mamy wspólne rytuały, które może i dłużej trwają, niż gdybym zrobiła sama, ale pozostawiają wspaniałe wspomnienia na długie lata :)
    Twoje plany na świąteczne dekoracje bardzo mi się podobają :)
    Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Życie się toczy, ale właśnie cała tajemnica w tym, żeby nie dać się ponieść bez reszty, tracąc takie dobre emocje, o których niektórzy już nie mają pojęcia. Dziękuję za odwiedziny, pozdrawiam :)

      Usuń
  3. Uroczy biały zajączek i oczywiscie swietne ciekawostki! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuję :) Zapraszam ponownie :)

      Usuń
  4. masz rację ten świat, te święta nie są już takie jak za naszego dzieciństwa. Ale tu nasuwa mi się dygresja. Skoro my mamy cudowne wspomnienia z celebracją świąt jak to możliwe, że teraz święta wyglądają inaczej???? Przecież to my kultywujemy tradycję, staramy się aby było jak kiedyś...a jakoś nie w każdym domu to wychodzi. Ale z kim nie pogadasz to każdy wzdycha do dawnych lat..jak to możliwe? Czy to pędzący czas, praca, praca i pieniądz tak wszystko zmieniły? Wesołych kochana :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jest, zgadzam się :) Zawsze to mówię... o naszej rzeczywistości decydujemy my sami, ludzie :) Gdyby właśnie wszyscy przestali wzdychać i mówić "dziś to już nie to co kiedyś"... Ja robię wszystko, co w mojej mocy, aby kultywować rodzinę i wszystko, co z nią związane. Zabieganie i ciężkie życie nie może być wytłumaczeniem na wszystko, co złe :) Po prostu róbmy swoje :)Pozdrawiam świątecznie i... zapraszam ponownie :)

      Usuń

Jakiś komentarz?... Zachęcam :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Wariacje wokół stołu ... © 2013. All Rights Reserved | Powered by-Blogger

Distributed By-Blogspot Templates | Designed by-Windroidclub