Translate

24 stycznia 2016

Dziś na moim stole... marzenie o wiośnie :)

mj | 11:11
Bardzo lubię zimę. Mroźną pogodę rekompensują piękne widoki, gdy świat przykryty jest pierzyną śniegu. Codzienny spacer przez park w drodze z metra do pracy to fantastyczna motywacja do działania... super dobry początek dnia, który powoduje, że wchodząc do pracy... mogę wszystko :))

Jednak, każdego roku przychodzi taki czas, że powoli moje myśli "porzucają" zimowe klimaty i idą w stronę... mojej ulubionej pory roku. 

Zaczynam marzyć o pięknym słońcu. pąkach na drzewach, śpiewających ptakach, o... tym lekkim nastroju, który mi towarzyszy w pierwsze wiosenne dni.
Wtedy te moje spacery przed pracą stają się - na chwilę - trochę mniej motywujące, bo jakoś trudno wyjść z parku, ale moja ogólna motywacja jest dwa razy większa niż normalnie :)

I właśnie teraz mam wrażenie, że powoli zaczynam tęsknić za wiosną.

Jak co roku o tej porze, moja głowa idzie w kierunku poszukiwań możliwości zmian w moim najbliższym otoczeniu. Mimowolnie rozglądam się za dekoracjami wiosennymi, przymierzam jedno do drugiego i dumam nad tym, jak udekorować dom na wiosnę.


Mając w ostatni piątek wolne popołudnie, zafundowałam sobie maraton po sklepach z artykułami dekoracyjnymi. Dawno w nich nie byłam, w związku z czym był to czas dla mnie bardzo atrakcyjny... asortyment "nieopatrzony", a dodatkowo dużo wyprzedaży po okresie świątecznym i gdzieniegdzie już artykuły nowego sezonu. Niespiesznie szwendałam się po stoiskach z dekoracjami do domu, biorąc co niektóre rzeczy do ręki, oglądając je dokładniej i przymierzając w wyobraźni do mojego domu. Taki spacerek - w pojedynkę - raz na jakiś czas daje mi bardzo dużo satysfakcji, chociaż generalnie po sklepach nie bardzo lubię chodzić.   

Kupiłam trzy rzeczy... 


Ostatnio - pod wpływem jakiegoś artykułu o trendach we wnętrzach na ten rok - zainspirował mnie kolor różowy we wnętrzach. Na gorąco - wykorzystując to, czym dysponowałam w domu, przyjęłam niedawno akurat zaproszonych gości przy stole nakrytym różowym obrusem, zestawiając go z dodatkami szarobrązowymi, których u mnie sporo. Efekt dekoracyjny zagrał z moim poczuciem estetyki na tyle, że zdecydowałam się na post Ciemny róż z szarobrązowym na stole... 


To zestawienie kolorystyczne bardzo mi się spodobało, chociaż doszłam do wniosku, że we wnętrzu wolę wariant bardziej subtelny... z szarobrązowym lepiej - moim zdaniem - będzie wyglądał kolor bladoróżowy. Ciemny róż bardzo pasuje, ale jak dla mnie jest trochę za bardzo krzykliwy.
Wiem natomiast, że róż to dobry kierunek dla moich zmian :)


Klamka zapadła :) Wiosna w moim domu będzie pod znakiem bladoróżowych dodatków, które z dominującymi szaro-brązami, brązami i ciemnymi beżami będą wyglądały lekko, elegancko i subtelnie.


Na początek... kupiłam piękną gałązkę kwitnącej wiśni, której widok na moim stole - na ten moment - po prostu mnie zachwyca :) 


Mając tyle rzeczy do wyboru, nie mogłam nie skorzystać z wyprzedaży. Nabyłam (za pół ceny) piękny dzbanek ceramiczny, który kolorystycznie bardzo dobrze komponuje się z przedmiotami w moim domu, a dodatkowo jest bardzo funkcjonalny, bo może służyć jako naczynie w kuchni, ale równie dobrze będę mogła wykorzystywać go do eksponowania kwiatów, ciętych i doniczkowych. Na "wiosennej fali" dobrałam od razu doniczkę z hiacyntami, która idealnie zmieściła się w moim nowym dzbanku. I... mam pięknie :)


Korzystając z przecen kupiłam jeszcze (za grosze - 30% ceny) piękny bieżnik z zimowymi gwiazdkami, który niebawem wyląduje w szufladzie, ale w następnym zimowym sezonie przypadnie mu jedna z głównych ról :)


I tak... powolutku przygotowuję się do wiosennych zmian.

Jak zawsze, zaczynam od stołu, który bardzo lubię, na którym u mnie zawsze się coś dzieje. Dosyć wcześnie mnie w tym roku wzięło, ale - zdaje się - jest to podświadome poszukiwanie dobrej emocji. Gdy zbliża się wiosna, ja jestem skazana na optymizm;) Wpadam w jakiś lekki nastrój, mam dobry humor i nadzieję, że wszystko się dobrze skończy:) Podobnie jak przed Bożym Narodzeniem, dotyka mnie jakaś nieokreślona atmosfera oczekiwania, dla mnie zawsze najbardziej atrakcyjna. A... czyniąc swoje najbliższe otoczenie ładnym, zmieniając dekoracje na stole ect. - podkręcam to uczucie;)

Czyż nie lepiej się żyje, gdy człowiekowi lekko na duszy?
Ja mam akurat swoje "duperelki" na stole i wokół niego, ale uważam, że każdy z nas ma coś swojego, co może dodawać mu skrzydeł, tylko trzeba się wysilić i to sobie uświadomić.
Zachęcam :)




11 komentarzy:

  1. Ten kwiat kwitnącej wiśni jest absolutnie cudowny! Dziękuję za rozjasnienie mojej niedzieli - tęsknota za wiosną zabija :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zabija?! Mnie prowokuje do życia :) Dziękuję za odwiedziny i zapraszam ponownie :)

      Usuń
  2. Tak niewinnie się porobiło u Ciebie... ładnie...ja tez już chcę więcej słoneczka, które pobudzi do życia i przyniesie dużo radości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm.... niewinnie mówisz? :) Już niedługo wiosna do nas przyjdzie, będzie słonecznie i radośnie :)

      Usuń
  3. Piękne przedmioty udało ci się kupić :) Gałązka z kwiatuszkami taka delikatna i śliczna, a hiacynty za chwilę uperfumują cały domek :) Takie zakupy od razu nastrajają pozytywnie :)
    Pozdrawiam ciepło, Agness:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za odwiedziny :) A co do ładnych przedmiotów... rzeczywiście warto wybrać się teraz do sklepów, jest tyle przecen :) Jest w czym wybierać.

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  4. Bardzo fajny post!! <3 pozdrawiamy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Chyba wszyscy tęsknimy za wiosną:) Pastelową i radosną. Blady róż to piękny kolor i z pewnością w wiosennych dekoracjach sprawdzi się doskonale:)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam zamiar to sprawdzić :) Dziękuję za odwiedziny i... zapraszam ponownie :)

      Usuń

Jakiś komentarz?... Zachęcam :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Wariacje wokół stołu ... © 2013. All Rights Reserved | Powered by-Blogger

Distributed By-Blogspot Templates | Designed by-Windroidclub